Jadwiga Zarzeczna-Rosół
European School of English w St. Julian’s (Malta)
Chcę dzisiaj podzielić się z Wami moimi wspomnieniami z wyjazdu, który w ramach programu Erasmus+ spędziłam na pewnej słonecznej wyspie. Malta oczarowała mnie i sprawiła, że na długo zapamiętam ten okres.
DLACZEGO MALTA?
Swoją „erasmusową” destynację wybrałam całkiem przypadkowo. Po prostu chciałam być w kraju, gdzie utrwalę mowę w języku angielskim. Chciałam też podszlifować ten język w życiu codziennym. Jako że Wielka Brytania planowała wyjście z Unii Europejskiej i stała się kierunkiem bardzo niepewnym, zdecydowałam się wybrać jej byłą kolonię – Maltę.
O MALCIE
Republika Malty jest najmniejszym krajem Unii Europejskiej, a w skład jej archipelagu wchodzą trzy główne wyspy: Malta, Gozo i Comino. Liczba mieszkańców wynosi nieco ponad pół miliona ludzi, przez co Malta jest niezwykle kameralna.
Malta sama w sobie to niezły miszmasz – coś jak mieszanka Wielkiej Brytanii, Włoch i pobliskiej Afryki Północnej. Maltańczycy na co dzień posługują się nie tylko językiem angielskim, ale i maltańskim, który ze słuchu do złudzenia przypomina arabski. Ruch odbywa się tu lewostronnie, a typowo angielskie czerwone budki telefoniczne stoją wzdłuż ulic. Pobocza z kolei porośnięte są kaktusami, a na okalających je betonowych murach wylegują się w słońcu jaszczurki i kameleony. Ciężko też nie zauważyć pięknych, kolorowych balkonów. Z zewnątrz pełnią funkcję estetyczną i cieszą oko przechodniów, a wewnątrz chronią przed promieniami słonecznymi i służą jako przestrzeń do suszenia prania.
MALTA – ATRAKCJE
Krajobraz maltański jest atrakcją samą w sobie. Na spacer poleca się promenada w Sliema, po piękne widoki warto udać się na klify Dingli albo do powstałej na potrzeby filmu z Robinem Williamsem wioski Popeye Village. By wylegiwać się w piasku, należy wybrać Golden Bay lub sąsiednią Tuffieha Bay. Odważni mogą wskoczyć do naturalnego basenu St Peter’s Pool, a wszyscy miłośnicy fotografii powinni przynajmniej raz odwiedzić kolorową wioskę rybacką Marsaxlokk. Na Malcie nie brakuje też miejsc ważnych historycznie i kulturowo, takich jak barokowa katedra św. Jana Chrzciciela w Valettcie, miasto Mdina czy też megalityczne świątynie wpisane na listę UNESCO.
Malta oferuje jednak dużo więcej! Nie warto zwlekać z wycieczką na dwie pozostałe maltańskie wyspy, bo obydwie naprawdę zapierają dech w piersiach. Comino to istny raj na ziemi dla nurków, spacerowiczów i fotografów. Comino jest wyspą niezamieszkałą, dzięki czemu można odpocząć tu od miejskiej atmosfery i zrelaksować się.
Gozo jest drugą po Malcie największą wyspą archipelagu. Można ją zwiedzać komunikacją miejską albo piętrowymi autobusami wycieczkowymi, które zawożą turystów w najpiękniejsze zakątki wyspy. Gozo to według mnie najpiękniejsza z wysp maltańskich. Krajobraz jest tu znacznie bardziej zielony niż na sąsiadującej Malcie, a życie tu wydaje się być naprawdę sielskie i dużo mniej chaotyczne.






A co poza tym?
W miasteczku Birgu raz do roku w październiku odbywa się Festiwal Światła. Mieszkańcy dekorują swoje domy lampkami, a wzdłuż urokliwych, wąskich uliczek miasta ustawiają tysiące świeczek. Atrakcją jest maltański Festiwal Czekolady, organizowany na głównej ulicy miasteczka Hamrun. Swoje wyroby czekoladowe (i nie tylko) wystawiają tutaj czekoladnicy z różnych zakątków świata, a nawet i zwykli mieszkańcy miasta, którzy za niewielką opłatą dzielą się upieczonymi własnoręcznie ciastami.
Maltańskie JEDZENIE
Warto spróbować lokalną pizzę pełną smaków typowych dla basenu Morza Śródziemnego – tuńczyk, anchois, sery, oliwki, kapary, suszone pomidory. Na Malcie popularne są też makarony, owoce morza, wędliny i kiełbasy. Na mały głód zdecydowanie najlepsze będą podawane na ciepło pastizzi – wypieki z ciasta francuskiego wypełnione nadzieniem z zielonego groszku lub ricotty. Dumę Maltańczykom przynosi też tradycyjny chleb, kozie sery, precle z melasą, chałwa i produkowane lokalnie słone przekąski.
Malta a POGODA
W okresie wiosennym oraz letnim Malta jest upalna i naprawdę trzeba mieć pecha, żeby trafić na deszcz. Z kolei jesienią i zimą pogoda jest jedną wielką niewiadomą. Jednego dnia temperatura osiąga nawet do 30°C. Kiedy indziej ulewa paraliżuje ruch uliczny, a nieodprowadzające wody studzienki kanalizacyjne zmuszają pieszych do chodzenia w wodzie po kolana. Warto też wiedzieć, że na Malcie nie ma ogrzewania centralnego i nawet w upalne dni, noce bywają zimne i wilgotne.
Maltańska szkoła językowa ESE Building
Przez dwa tygodnie, codziennie miałam przyjemność, uczestniczyć w zajęciach językowych w szkole językowej ESE w St. Julian’s na Malcie. W trakcie zajęć miałam kontakt ze studentami z Korei, Japonii, Turcji, Włoch i Francji. Zajęcia były świetną okazją do nawiązania kontaktów z ludźmi z innych krajów, dlatego, że kursy prowadzone były w grupach wielonarodowych. W trakcie zajęć poznałam wiele ciekawych metod nauczania języka, przez co niewątpliwie wzbogaciłam swój warsztat pracy, dzieląc się doświadczeniami z nauczycielami z różnych krajów. Lekcje pomogły mi w przełamaniu bariery językowej, gdyż obejmowały rozwój płynności wypowiedzi przez konwersację. Wszystkie doświadczenia oraz umiejętności zdobyte podczas szkoleń zostaną wykorzystane w codziennej pracy, a nawiązane kontakty z pewnością zaowocują poszerzeniem współpracy międzynarodowej z innymi szkołami i instytucjami w Europie.
PODSUMOWANIE
Erasmus to zdecydowanie najlepsze, co mnie spotkało. Gdybym tylko miała okazję wyjechać po raz kolejny, to nie wahałabym się ani chwili. Zachęcam wszystkich do wyjechania na Erasmusa, otwarcia się na świat i nowe wyzwania. Jeśli wybierzecie Maltę to jestem pewna, że stanie się ona Waszym drugim domem i pozostanie w sercu na długo.